Koncert Biffy Clyro w Warszawie

foto: A. Degórska

foto: A. Degórska

Zdarty głos i zakwasy – to świadczy o tym, że zaliczyłam kolejny dobry koncert. Nie jestem oddaną fanką Biffy Clyro, po prostu lubię ich czasem posłuchać i powydzierać się w paru utworach. Spodziewałam się, że koncert Szkotów będzie wielkim show, ale nie sądziłam, że w połowie występu zabraknie mi sił na skakanie. Na scenie pojawiło się trzech facetów, którzy spowodowali, że każdy z nas w czasie tych kilku godzin zamienił się w dzikie zwierzę, które ciężko jest okiełznać.

Czytaj dalej