Pokaz filmu ”Whiplash” oraz koncert Derrick Mckenzie (JAMIROQUAI)

174_db3218308cb17e00a6660273d4bf4d78_big

Całkiem przypadkowo będąc w Kinotece w Pałacu Kultury zobaczyłam plakat reklamujący przedpremierowy pokaz filmu Whiplash w reżyserii Damiena Chazelle, po którym to miał zagrać Derrick Mckenzie – perkusista Jamiroquai wraz z polskimi muzykami. Jak się okazało taki event to świetny sposób na piątkowy wieczór zarówno dla fanów dobrego kina, jak i dobrej muzyki.

Czytaj dalej

Cirque du Soleil – Kooza

528914_10150609878811339_641599040_n

Pamiętam, jak jeszcze całkiem niedawno mama wspominała, że chce wybrać się na spektakl Cyrku du Soleil. W końcu nadarzyła się okazja, by zrealizować to marzenie, bowiem artyści przyjechali do Warszawy ze spektaklem Kooza. Myślałam sobie, że całkiem fajnie jest się wybrać do cyrku, bo dawno już tam nie byłam. Wszystko odbywało się w białym namiocie znajdującym się na błoniach Stadionu Narodowego. Cirque du Soleil bardzo mnie zaskoczył, bowiem nie jest to taki ot zwykły cyrk. Stworzono niezwykłe widowisko, spektakl okraszony cyrkowymi trikami, które zachwycały i obudziły w widzu małego dzieciaka, który wszystko obserwuje z otwartą buzią ze zdziwienia.

Czytaj dalej

Soyka Trio w Kętrzynie

Nie ma to jak kolejny muzyczny weekend. Tym razem w moim rodzinnym mieście w nastrojowej restauracji ,,Kardamon’’ wystąpił Soyka Trio w składzie: Stanisław i Kuba Soyka oraz Przemek Greger. Koncert odbył się w ramach ,,Kardamonowego grania’’ – cykli występów polskich muzyków, takich jak Krzysztof Kiljański, Kuba Badach, czy Anna Maria Jopek.

soyka trio

Jak to bywa przy takich małych imprezach w niewielkich miastach, dużo twarzy wśród publiczności było mi znajomych. Przed koncertem w restauracji było naprawdę tłoczno i gwarno. Oczywiście w końcu pojawienie się muzyków na niewielkiej scenie spowodowało, że każdy zamilkł i zaczął bacznie obserwować Soykę. Co ciekawe, jeszcze dzień przed koncertem w Kętrzynie, muzyk był w Sopocie, gdzie odebrał Bursztynowego Słowika. Z rozmowy z gitarzystą, który towarzyszył Soyce, dowiedziałam się, że nie lubią oni takich wielkich imprez, gdzie panuje totalny nieporządek i muzyk jest ograniczany do zagrania tylko dwóch utworów. Domyślam się, że występ w kętrzyńskiej restauracji był dla nich samych fajną odskocznią od show-biznesu, nachalnych paparazzi i zakłamanych gwiazdeczek, których było pełno w Sopocie. Soyka Trio po prostu cieszyli się, że mogą zabrać nas w swój świat pełen poezji, ładnych dźwięków, który przepełniony jest emocjami i uśmiechami zadowolonych słuchaczy.

Czytaj dalej