Koncert The Cure w Łodzi

foto: A. Degórska

foto: A. Degórska

Mam taką magiczną listę koncertów, na które chciałabym się wybrać. The Cure jakiś czas temu na niej się pojawił i w końcu marzenie się spełniło – zobaczyłam roztrzepańca na scenie w akcji 20 października 2016. Robert Smith pokazał się z jak najlepszej strony i to przez prawie 3 godziny trwania występu.

Bilet na to wydarzenie kupiłam jeszcze na początku roku i dobrze zrobiłam, bo wejściówki rozeszły się w bardzo szybkim tempie. W zasadzie zaczęłam zastanawiać się nad fenomenem tej kapeli, bo nie każdy zespół, który był u szczytu popularności w latach 80. i 90. wypełnia stadiony. Chyba po prostu można stwierdzić, że dobra muzyka wytrzyma próbę czasu. W dodatku The Cure ma różnorodny repertuar, przez co każdy może znaleźć piosenkę dla siebie.

Czytaj dalej