Wywiad w cztery oczy| Baasch

foto: Piotr Porebsky / materiały prasowe

Muzyk właśnie wydał swój drugi krążek „Grizzly Bear With A Million Eyes”, który jest bardzo melodyjny i szybko wpada w ucho. Baasch potrafi stworzyć intymny klimat oraz spowodować, że słuchacz po prostu się rozmarzy.

Przy okazji szybkiego wywiadu postanowiłam zapytać nie tylko o nową płytę, ale również o syntezatorowy świat, który jest wielobarwny i fascynujący. Oto Baasch jakiego nie znacie.

Czytaj dalej

Bryan Ferry wystąpił w Krakowie

foto: A. Degórska

foto: A. Degórska

Lubię opowiadać historię, jak to się stało, że dawno, dawno temu sięgnęłam po dyskografię Roxy Music. Wszystko zaczęło się, gdy przeglądając kolekcję winyli mojego taty natrafiłam na „Avalon”. Zaciekawiła mnie okładka płyty i zapytałam jaki gatunek muzyczny wykonuje ten zespół, na co tata odpowiedział: „To jest muzyka rockowa z elektronicznymi smaczkami”. Mój tata zapomniał o tym zdarzeniu, ale ja nie. Był to pierwszy moment, gdy postanowiłam przesłuchać „Avalon”. Skończyło się na tym, że kupiłam płytę CD i potem jeszcze kilka innych płyt, bo po prostu lubię dobrze skonstruowane melodie z ciekawymi aranżacjami i fajnym wokalem – to wszystko znalazłam w Roxy Music. Nie mogę się nazwać wielkim fanem tego zespołu, ale gdy dowiedziałam się, że wokalista zespołu, Bryan Ferry, pojawi się w Krakowie 29 maja 2017 podjęłam szybką decyzję – muszę tam być.

Czytaj dalej

Baasch – Grizzly Bear With A Million Eyes

z21678880Q,BaaschJestem fanką Baascha, co można od razu stwierdzić patrząc na ilość wpisów o nim na moim blogu. Wobec ulubionych artystów ma się naprawdę wysokie wymagania –  niecierpliwie czekałam na nową płytę i przeżywałam, by Baasch nie zawiódł. Odtwarzając pierwszy singiel czułam jak moje serca przyspiesza. Chciałam, żeby ten numer był na równie wysokim poziomie co pierwszy krążek „Corridors”. Całe szczęście Baasch mnie nie rozczarował, nie zawiódł też całą resztę syntezatorowych maniaków, którzy lubią czasami zanurzyć się w otchłań wypełnioną chłodnymi dźwiękami muzyki.

Czytaj dalej

Polskie elektroniczne piosenki na walentynki

piosenki na walentynki

Rok temu polecałam seksowne utwory w sam raz na 14 lutego, tym razem jednak postanowiłam wziąć pod lupę polski światek elektroniczny, bo dzieje się w nim bardzo wiele i fani syntezatorów naprawdę mają w czym wybierać.

Przejrzałam swoje płyty oraz serwisy streamingowe i wybrałam kilka piosenek moich ulubionych polskich twórców. Nie wszystkie utwory bezpośrednio tyczą się miłości, ale są na tyle nastrojowe, że warto po nie sięgnąć w walentynki. Mam nadzieję, że coś Wam wpadnie w ucho!

Czytaj dalej

Subiektywne podsumowanie 2016

foto: A. Degórska

foto: A. Degórska

W tym roku wydarzyło się naprawdę wiele – zaliczyłam kilka festiwali muzycznych, niezliczoną liczbę koncertów i każdego dnia odkrywałam nowe dźwięki. Postanowiłam zatem wybrać te szczególne muzyczne momenty, które zapadły mi w pamięć.

Czasami zastanawiam się, czy można jakoś określić muzykę, która jest „moja”. Potrafię cały dzień słuchać Michaela Buble, by pod koniec dnia zasypiać przy nowej EP-ce Nine Inch Nails. Następnego dnia natomiast stwierdzam, że lubię zarówno Buble i Reznora, choć tak bardzo różnią się ich muzyczne światy. Po imprezie „Metallica Night” słucham marudnego Morrisseya, zaś Duran Duran przeplatam smutnymi piosenkami Soft Moon. Jeśli chodzi o muzykę to jestem bardzo niestała w uczuciach.

Oto subiektywna lista podsumowująca ten rok – pewnie część artystów czy utworów znacie, ale może też znajdziecie nowe brzmienia, których wcześniej nie znaliście. Na to właśnie liczę.

Czytaj dalej

Europejskie Targi Muzyczne „Co Jest Grane 24”

foto: A. Degórska

foto: A. Degórska

Targi Muzyczne spowodowały, że ten weekend był przepełniony muzyką i to bardzo różnorodną. Konferencje, warsztaty, stoiska wystawców, spotkania z artystami oraz koncerty – te wszystkie eventy przyciągnęły melomanów do Pałacu Kultury w dniach 25-27 listopada. Ogólnie jestem zadowolona, że godzinami przebywałam na terenie targów słuchając twórców, których lubię, jak również odkrywając nowe brzmienia. Oto kilka słów na temat koncertów artystów, którzy roznieśli muzycznie Warszawę.

Czytaj dalej

Koncert Biffy Clyro w Warszawie

foto: A. Degórska

foto: A. Degórska

Zdarty głos i zakwasy – to świadczy o tym, że zaliczyłam kolejny dobry koncert. Nie jestem oddaną fanką Biffy Clyro, po prostu lubię ich czasem posłuchać i powydzierać się w paru utworach. Spodziewałam się, że koncert Szkotów będzie wielkim show, ale nie sądziłam, że w połowie występu zabraknie mi sił na skakanie. Na scenie pojawiło się trzech facetów, którzy spowodowali, że każdy z nas w czasie tych kilku godzin zamienił się w dzikie zwierzę, które ciężko jest okiełznać.

Czytaj dalej

Koncert The Cure w Łodzi

foto: A. Degórska

foto: A. Degórska

Mam taką magiczną listę koncertów, na które chciałabym się wybrać. The Cure jakiś czas temu na niej się pojawił i w końcu marzenie się spełniło – zobaczyłam roztrzepańca na scenie w akcji 20 października 2016. Robert Smith pokazał się z jak najlepszej strony i to przez prawie 3 godziny trwania występu.

Bilet na to wydarzenie kupiłam jeszcze na początku roku i dobrze zrobiłam, bo wejściówki rozeszły się w bardzo szybkim tempie. W zasadzie zaczęłam zastanawiać się nad fenomenem tej kapeli, bo nie każdy zespół, który był u szczytu popularności w latach 80. i 90. wypełnia stadiony. Chyba po prostu można stwierdzić, że dobra muzyka wytrzyma próbę czasu. W dodatku The Cure ma różnorodny repertuar, przez co każdy może znaleźć piosenkę dla siebie.

Czytaj dalej

Koncert The Black Queen w Warszawie

foto: A. Degórska

foto: A. Degórska

Gdy pierwszy raz kumpel z pracy puścił mi krążek The Black Queen zatytułowany „Fever Daydream” pomyślałam sobie, że brzmi dobrze i na tym się skończyło. Jest to jedna z tych płyt, która przemówiła do mnie dopiero po jakimś czasie, ale gdy już się spodobała, to zaczęłam po nią naprawdę często sięgać.

The Black Queen to trzech facetów wykonujących ambitną elektroniczną muzykę z nutką mroku i seksapilu. Na wokalu udziela się frontman The Dillinger Escape Plan – Greg Puciato, który tym razem nie wydziera się wniebogłosy, tylko nonszalancko czaruje delikatnym wokalem, choć bywają momenty, gdy wyciągał głośno naprawdę wysokie nuty. W imperium czarnej królowej rządzą również Joshua Eustis znany ze współpracy z Nine Inch Nails czy grupą Puscifer oraz Steven Alexander były techniczny NIN.

Czytaj dalej