Mroczny Piąteczek #4

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

tumblr_o1aof5oSTE1tm3qu4o1_500Pogoda ostatnio jest jakaś dziwna, słońce świeci, ale nie grzeje. Wieczorami człowiek marznie w czterech kontach… niby coraz bliżej wiosna, ale pogoda raczej nie nastraja zbyt optymistycznie. Właśnie w takich momentach warto posłuchać czegoś smutnego.

Friday, I’m in Love!

1. KLEZ.E – „Flammen”

Oczywiście natapirowane czarne włosy wokalisty niemieckiej grupy od razu nasuwają skojarzenie z Robercikiem  z The Cure. Co więcej singiel „Flammen” pochodzi z płyty zatytułowanej „Desintegration” w nawiązaniu do faktu, że płyta „Disintegration” The Cure ukazała się w momencie upadku muru berlińskiego. Kapela KLEZ.E przez swoje ponure gitary i pulsujący bas brzmi podobnie jak brytyjska kapela – niemiecka wersja The Cure jest naprawdę smakowita w piątkowy wieczór.

2. Principe Valiente – „Strangers In The Night”

Podobny klimat odnajdziemy w singlu szweckiej kapeli zapowiadającym 3. album „Oceans”. Słuchając tej piosenki mam wrażenie, że zespół jest gdzieś daleko za tajemniczą mgłą, człowiek do końca nie wie czy śni, czy te dźwięki naprawdę unoszą się w powietrzu. Bardzo klimatyczny kawałek.

3. HIM – „It’s All Tears (Drown in This Love)”

W momencie, gdy w ubiegłym tygodniu pojawiła się informacja o końcu kariery kapeli postanowiłam sięgnąć po nagrania HIMa – w końcu kojarzę jedynie słynne single i wory pod oczami wokalisty. Zaczęłam od koncertówek, by następnie sięgnąć po albumy studyjne i jakoś przypadła mi do gustu ta muzyka – niby są to gotyckie smutki, ale miłosne teksty powodują, że mam kpiący uśmieszek na twarzy. Moim faworytem jest „It’s All Tears (Drown in This Love)” – nie wiem jakim cudem Ville potrafi śpiewać tak nisko, ale refren jest mistrzostwem świata. Naprawdę brakuje tylko nietoperzy w moim pokoju i plakatów z gołą klatą Valo.

4. Ночной Проспект – „Кислоты” (Nocny Prospekt – Kwasy)

Oczywiście zarówno nazwa zespołu, jak i tytuł piosenki świadczy o tym, że będziemy obcować z bandą rosyjskich ponuraków, którzy nasłuchali się smutnych post-punkowych nagrań i postanowili zainspirować się takimi brzmieniami. Kapela powstała w 1985 roku, w czasach, gdy underground w Związku Radzieckim rozkwitał jak nigdy wcześniej. Słuchając tego nagrania ma się wrażenie, że już bardziej ponuro i przygnębiająco naprawdę nie da rady…



5. M.I.N.E. – „Things We’ve Done”

I na koniec coś bardziej optymistycznego. M.I.N.E. to solowy projekt wokalisty kapeli Camouflage – niemieckiego odpowiednika Depeche Mode. Marcus ma boski niski głos, jest prawdziwym dżentelmenem (przekonałam się o tym podczas wywiadu), a najnowsza EP-ka jego projektu zatytułowana „One” to inteligentne syntezatorowe kompozycje z nutką melancholii, przy których można się pobujać.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.