Koncert Biffy Clyro w Warszawie

foto: A. Degórska

foto: A. Degórska

Zdarty głos i zakwasy – to świadczy o tym, że zaliczyłam kolejny dobry koncert. Nie jestem oddaną fanką Biffy Clyro, po prostu lubię ich czasem posłuchać i powydzierać się w paru utworach. Spodziewałam się, że koncert Szkotów będzie wielkim show, ale nie sądziłam, że w połowie występu zabraknie mi sił na skakanie. Na scenie pojawiło się trzech facetów, którzy spowodowali, że każdy z nas w czasie tych kilku godzin zamienił się w dzikie zwierzę, które ciężko jest okiełznać.

Czytaj dalej

Koncert The Cure w Łodzi

foto: A. Degórska

foto: A. Degórska

Mam taką magiczną listę koncertów, na które chciałabym się wybrać. The Cure jakiś czas temu na niej się pojawił i w końcu marzenie się spełniło – zobaczyłam roztrzepańca na scenie w akcji 20 października 2016. Robert Smith pokazał się z jak najlepszej strony i to przez prawie 3 godziny trwania występu.

Bilet na to wydarzenie kupiłam jeszcze na początku roku i dobrze zrobiłam, bo wejściówki rozeszły się w bardzo szybkim tempie. W zasadzie zaczęłam zastanawiać się nad fenomenem tej kapeli, bo nie każdy zespół, który był u szczytu popularności w latach 80. i 90. wypełnia stadiony. Chyba po prostu można stwierdzić, że dobra muzyka wytrzyma próbę czasu. W dodatku The Cure ma różnorodny repertuar, przez co każdy może znaleźć piosenkę dla siebie.

Czytaj dalej

Koncert The Black Queen w Warszawie

foto: A. Degórska

foto: A. Degórska

Gdy pierwszy raz kumpel z pracy puścił mi krążek The Black Queen zatytułowany „Fever Daydream” pomyślałam sobie, że brzmi dobrze i na tym się skończyło. Jest to jedna z tych płyt, która przemówiła do mnie dopiero po jakimś czasie, ale gdy już się spodobała, to zaczęłam po nią naprawdę często sięgać.

The Black Queen to trzech facetów wykonujących ambitną elektroniczną muzykę z nutką mroku i seksapilu. Na wokalu udziela się frontman The Dillinger Escape Plan – Greg Puciato, który tym razem nie wydziera się wniebogłosy, tylko nonszalancko czaruje delikatnym wokalem, choć bywają momenty, gdy wyciągał głośno naprawdę wysokie nuty. W imperium czarnej królowej rządzą również Joshua Eustis znany ze współpracy z Nine Inch Nails czy grupą Puscifer oraz Steven Alexander były techniczny NIN.

Czytaj dalej