Utwory na dobranoc #1

foto: Aleksandra Degórska

foto: Aleksandra Degórska

Kiedyś nie mogłam zasnąć przy muzyce, ale w końcu podczas setnego przesłuchiwania albumu The Cure „Disintegration” przycięłam komara. I nie chodzi tutaj o to, że płyta jest nudna, nic z tych rzeczy! Po prostu są takie piosenki, przy których człowiek się relaksuje i odpływa… Choć może nie każdemu przypasuje ponura muzyczka The Cure na dobranoc (choć znam i takich, którzy jako kołysankę stosują Joy Division), to warto sięgnąć po kilka utworów, które osobiście są moimi ulubionymi „nocnymi” kawałkami.

Kolorowe sny gwarantowane!

Czytaj dalej