Eric Clapton & Friends – The Breeze: An Appreciation of JJ Cale

Eric Clapton

Tego można było się spodziewać po Claptonie. Dobra, melodyjna płyta, przepełniona subtelnymi solówkami gitarowymi. ”The Breeze to album dla smakoszy rockowo-bluesowych brzmień. Clapton oddał w ten sposób hołd swojemu nauczycielowi – J.J. Cale’owi. Eric często grał piosenki Cale’a, chociażby ”After Midnight czy ”Cocaine, dzięki czemu je rozsławił. Panowie połączyli swoje siły 8 lat temu podczas nagrywania krążka ”Road To Escondido”. Cale zmarł w ubiegłym roku.

Trzeba przyznać, że Clapton ma świetnych kumpli i niejeden muzyk pozazdrościłby mu takiej świty. Na albumie bowiem słyszymy frontmana Dire Straits – Marka Knopflera, Johna Mayera, Toma Petty’ego czy Dona White’a. Doborowe towarzystwo, świetny materiał i kawał serca włożony w produkcję płyty – to recepta na wspaniały krążek. Płyta świetnie oddaje ducha muzyki Cale’a, a większość aranżacji pozostawiono bez większych zmian w porównaniu z oryginałami.

Wszystkie kompozycje sprawiają wrażenie idealnie dopracowanych. Płyta jest elegancka, przy czym nie razi jakąś sztucznością. Już od pierwszych dźwięków czuć luz i swobodę. Fajnie kołyszące dźwięki z ciągle przeplatającymi się solówkami oraz wtrąceniami gitar. Hołd godny mistrza.

Czytaj dalej

Robert Plant & The Sensational Space Shifters – Lullaby and…The Ceaseless Roar

Robert_Plant_Lullaby_and_the_Ceaseless_Roar_cover

O tej płycie było głośno na długo jeszcze przed premierą. Robert Plant wydał właśnie świeżutki album z autorskim materiałem, zatytułowany Lullaby and…The Ceaseless Roar. Muzyk nagrał go we współpracy z zespołem The Sensational Space Shifters, który współtworzą gitarzyści Skin Tyson, Justin Adams, klawiszowiec John Baggott, Juldeh Camara rodem z Gambii, który gra na jednostrunowych skrzypkach riti oraz kologo, basista Billy Fuller oraz perkusista Dave Smith. Album nagrywano w studiu Petera Gabriela – Real World Studios. Część materiału zrealizowano w Helium Studios w Wiltshire. Produkcją płyty zajął się sam Plant, zaś większość piosenek została zmiksowana przez Tchada Blake’a.

Pierwsze skojarzenie z Robertem Plantem? Oczywiście Led Zeppelin, mocne hard-rockowe brzmienie oraz masa hitów, które odcisnęły trwałe piętno w historii muzyki rozrywkowej. Plant obecnie chce zerwać z tą ,,metką’’ i prezentuje nam swój najnowszy solowy krążek, który tak bardzo kontrastuje z twórczością Led Zeppelin. Lullaby and…The Ceaseless Roar to mieszanka wielu wpływów muzycznych i styli – mamy bowiem tutaj elektroniczne smaczki, wymieszane z orientalnymi ,,przyprawami’’, momentami słyszymy klasycznego rocka, celtyckie czy afrykańskie brzmienia.

Czytaj dalej

Love of my life – Freddie Mercury

Kolaż z Freddiem, który wykonałam własnoręcznie

Kolaż z Freddiem, który wykonałam własnoręcznie

Pewien czas temu kupiłam u bardzo podejrzanego pana, który targował używanymi płytami, kasetę Freddiego Mercurego – Mr Bad Guy. Kaseta zachwyciła mnie swoją energią i ekspresją. ,,Cały Freddie’’ – pomyślałam z uśmiechem. Ciężko mi teraz wyobrazić sobie staruszka Freddiego, choć Brian i Roger nadal są aktywnymi muzykami i o tym, że minęło wiele lat od ich czasów świetności, świadczą tylko siwe włosy i zmarszczki. Na scenie dają czadu, aż wióry lecą.

Jednak Queen bez Freddiego, to już nie to. Płyta, którą nagrali z Paulem Rodgersem, jest dobra, ale za bardzo odbiega od queenowskiego brzmienia. Teraz czekamy na krażek Queen Live at Rainbow ’74 oraz Queen Forever. Dopóki ludzie pamiętają o Freddiem, będzie nadal bezsprzeczną ,,królową’’ w świecie rocka. To wielka strata, że Freddie odszedł tak wcześnie. Gdyby żył, obchodziłby dziś swoje 68 urodziny.

Czytaj dalej

Blood Orange – Cupid Deluxe

Cupid deluxe

Blood Orange to projekt Deva Hynesa. Dawno, dawno temu całkiem przypadkowo natrafiłam na jego piosenkę ,,Sutphin Boulevard” na austriackiej muzycznej stacji telewizyjnej. Kawałek pochodził z udanego, pierwszego krążka Blood Orange zatytułowanego ,,Coastal Grooves” z 2011 r. Tak zaczął się mój romans z tą „pościelową” muzyką. Cupid Deluxe to drugi krążek Blood Orange. Niesforny kupidyn zabiera nas w mroczne i tajemnicze otchłanie muzyki nie z tej ziemi.

Czytaj dalej