Moby – Innocents

Moby to jeden z największych mistrzów współczesnej elektroniki. W swojej twórczości łączy on różne style muzyczne, takie jak new wave, electro, blues, gospel, funk, czy soul. Pierwszego października ukazał się jego jedenasty studyjny krążek ,,Innocents’’. Muzyk przeniósł się z Nowego Jorku do Los Angeles i ponoć ta zmiana spowodowała uczucie wyizolowania i wpłynęła na jego twórczość. Moby chciał nagrać płytę prostą, nieco grunge’ową, dlatego zarzucił nowe technologie na rzecz starego sprzętu analogowego. Obecnie, gdy wszyscy są łasi na nowinki techniczne, Moby nie podąża za tym pędem. Nagrania nie są idealne, ale przez to są pozbawione sztuczności. Przede wszystkim muzyk tworzył tylko dla siebie, dlatego słuchając krążka można odczuć, że album jest bardzo intymny i klimatyczny. Moby powrócił do swojego dawnego brzmienia i jest to zaskakująco dobra podróż w czasie. Zazwyczaj pracuje on samotnie przy płycie, jednak tym razem w studio towarzyszyło mu wielu dobrych muzyków. Współpracował on z takimi znamienitościami jak Mark Lanegan (Screaming Trees, Queens of the Stone Age), Wayne Coyne (The Flaming Lips), kanadyjka Cold Specks , indiefolkowiec Damien Jurado, czy Skylar Grey. Przy płycie Moby po raz pierwszy zatrudnił producenta i był nim Mark „Spike” Stent, który pracował z Madonną, Beyoncé, Bruce’m Springsteen’em, Lady Gagą, Björk, czy zespołami Muse i Massive Attack. Nagrania, które trwały 18 miesięcy zaowocowały bardzo intrygującą płytą.

Czytaj dalej

Joan Jett & The Blackhearts – Unvarnished

Joan Jett ma ostrego rocka we krwi i jest niepodważalną królową tego gatunku. Niepokorna,  zwariowana i jednocześnie uczuciowa oraz bardzo wrażliwa. Dlatego warto sięgnąć po jej najnowszą płytę zatytułowaną Unvarnished. Na albumie gościnnie wystąpili Dave Grohl z Foo Fighters oraz Laura Jane Grace z Against Me. Brzmienie trochę tkwi nadal w latach 80’, ale to nawet i dobrze, bo stary, dobry hard rock nigdy się nie znudzi. Wokal Joan Jett na tej płycie w porównaniu do wcześniejszego krążka Sinner z 2006 roku brzmi nieco ,,starzej’’. I co zaskakujące, na nagraniach live, które są umieszczone na końcu albumu Unvarnished, nie słychać tej delikatnej ,,starości’’ w głosie. Widocznie scena wpływa odmładzająco na Joan. Jednak nie jest to mocno rażące, no bo kto by się spodziewał u rockmanów idealnie czystych głosów… to nawet nie pasowałoby do ostrych dźwięków rocka.

Czytaj dalej

Queen – Jazz

Tym razem chciałabym przedstawić wam moją ulubioną płytę Queen – Jazz. 

Każdy album Queen charakteryzuje się dużą różnorodnością. Było to spowodowane tym, że wszyscy członkowie zespołu komponowali piosenki i każdy z nich miał inne inspiracje. Jazz to jedna z najbardziej ,,szalonych’’ płyt Queen, pełna kontrastów. Ciekawa okładka była pomysłem Rogera Taylora, który zainspirował się podobnym rysunkiem na Murze Berlińskim. Nazwa Jazz miała nawiązywać nie do tego stylu muzycznego, a do zgiełku. Do płyty dodano plakat przedstawiający gołe rowerzystki na wyścigu kolarskim. Było to nawiązanie do teledysku Bicykle Race, przedstawiającego 65 nagich kobiet na rowerach. Plakat wzbudził kontrowersje, a w USA wytwórnia dołączyła zamiast plakatu kupon, który upoważniał do odbioru plakatu tylko osoby pełnoletnie. Pierwszy singiel promujący Jazz, zawierający Bicycle Race oraz Fat Bottomed Girls przedstawiał na okładce nagą dziewczynę jadącą na rowerze. Ocenzurowano tę wersję okładki i dorysowano jej majtki. Takie dwuznaczne żarciki były specjalnością Queen i zapewne zwiększały zainteresowanie muzykami.

Czytaj dalej